Niezupełnie. Jako współautor obowiązującego do dziś schematu krajowych imprez młodzieżowych (to już 10 lat?) mogę stwierdzić, że kierowaliśmy się głównie ciągiem na kasę. Brutalna prawda w sporcie (nie tylko w brydżu) wygląda tak, że na młodsze kategorie wiekowe państwo łoży pieniądze, a na dorosłych sportowców nie za bardzo. Dlatego na rozmaitych poziomach i z różnych źródeł można pozyskiwać fundusze na młodzików (<15 lat), juniorów młodszych (16-18), juniorów (19-20), a nawet studentów. Dlatego stworzyliśmy (wcześniej nieistniejący) schemat przechodzenia z kategorii do kategorii i skończyliśmy z mieszaniem imprez. Czy Związek wykorzystuje wszystkie możliwości - to już zupełnie inna bajka. A historia odwdzięczania się Związku za zasługi (nie tylko juniorom) - temat na zupełnie inny wątek. Dotąd mam w oczach pogrzeb Henryka Gagatka, współtwórcy potęgi śląskiego młodego brydża. Kilka setek (!) miejscowych małolatów i dwóch ludzi "z Polski" - obaj całkowicie prywatnie.
J.Maliszewski




Cytuj