
Napisane przez
egrabowska
Myślę, że warto zwrócić uwagę na inny aspekt tylu różnych mistrzostw juniorskich - a mianowicie na możliwość wystąpienia w zagranicznym turnieju i przez to nabycia doświadczenia i nauczenia się grać przeciwko zachodnim systemom (...) Ja osobiście nie pamiętam, aby PZBS wysłał kiedykolwiek jakikolwiek skład młodzieżowy na tego typu imprezę..
A mnie się podoba ta mnogość imprez mistrzowskich w kategoriach młodzieżowo-juniorskich. Jak ja zaczynałem grać, to była tylko jedna kategoria - U25. Jakie szanse miał uzdolniony, powiedzmy, piętnastolatek z dwudziestoparoletnimi wyjadaczami. Znacznie trudniej wyłapać talent. Osobna kwestia to nasze szlifowanie diamentów, które jak słychać kuleje...
Aktualnie, młodzież ma tyle możliwości kreacji, że brydż musi być atrakcyjny. A nic tak nie wiąże z dyscypliną jak sukcesy. Im więcej możliwości tym większa szansa! A dodatkowo, jak zauważył Janusz Maliszewski, za ty młodzieżą idzie kasa. Żal nie wykorzystać, a nawet można by było oskarżyć decydentów o zaniechanie! Czyli polityka słuszna. Samo wykończenie słabe. A wydaje się, że tak niewiele potrzeba. Wybrać najlepszą ósemkę zawodników i związać ich stypendiami. Za niewielkie pieniądze można wymagać i wg mnie osiągnąć pewny sukces...

Napisane przez
egrabowska
A jeśli chodzi o "generowanie arcymistrzów" - nie jest to z pewnością wina zbyt wielu imprez do 25 lat - a co najwyżej złego regulaminu przyznawania pkli.
Utyskiwanie na Regulamin Kwalifikacyjny jest już chyba nieaktualne, bo lada chwila pojawi się nowy, który akurat tą kwestię rozwiązuje.

Napisane przez
egrabowska
Proponuję spojrzeć trochę życzliwiej na juniorów

Popieram!. W młodych nadzieja!!! Zwłaszcza jak Rzeczypospolita w potrzebie...
Pozdrawiam
Ostatnio edytowane przez pucio ; 05-08-09 o 07:39